Wywiad z Grażyną Bąkiewicz

0
379

Grażyna Bąkiewicz.

 Ma na swoim koncie kilkadziesiąt książek dla dzieci, młodzieży i dorosłych. Laureatka wielu prestiżowych nagród literackich. Znana, uwielbiana i doceniana: tak przez czytelników, jak i krytyków.

 Jak wychować młodych Polaków na ludzi bez kompleksów? O drodze do bycia dumnym z ojczyzny rozmawiamy z Panią Grażyną Bąkiewicz.

Grażyna Bąkiewicz: Oczywiście. Jeśli jesteśmy dumni z tego, co nas otacza, łatwo o dumę z całego kraju.

Jak uczyć dzieci patriotyzmu?

Sposobów jest wiele. Jednak bez świadomości tego, co działo się wczoraj, nie da się świadomie myśleć o tym, co będzie jutro.

Świadomość historii odgrywa tutaj kluczową rolę?

Dokładnie tak.

 Jedna kwestia pozostaje tutaj otwarta: Jak uczyć dzieci historii? Jak mówić do najmłodszych, by zechcieli wysłuchać?

Historię trzeba odczarować. Musimy pozbyć się stereotypów. Za dużo mówi się o Polsce cierpiącej. Trzeba pokazywać, że Polska ma swoich bohaterów- królów, których może nam zazdrościć cały świat. Zwracajmy uwagę nie tylko na trudne momenty w naszej historii, ale pokazujmy też te, gdy państwo polskie rozkwitało, pozostawiając inne kraje daleko w tyle, chociażby wiek XVI. Pokazujmy dzieciom, że historia jest fajna i że jej nauka nie może i nie powinna ograniczać się do wkuwania dat. Nie na tym to ma polegać.

Pokazywanie dziejów Polski jako pasma porażek nie jest dobre…

To prawda. To nie jest dobre ani dla jednostki, ani dla społeczeństwa. Nie sprzyja budowaniu poczucia wspólnoty pozbawionego kompleksów. Nie wspominając już o tym, że to jest zwyczajnie nieprawdziwe.

Jest Pani autorką wielu książek dla najmłodszych. Jednak to właśnie te z cyklu „Ale historia…” : „Mieszko, ty wikingu” i „Kazimierzu, skąd ta forsa?” są niezwykle ważne w kontekście budowania i wzmacniania postaw patriotycznych wśród dzieci.

Te książki to odczarowanie historii. To pokazanie dziejów Polski z perspektywy władców wybitnych.

 Ale w sposób absolutnie „niepodręcznikowy”: tak w formie, jak i w treści. Choć nie brakuje tutaj ważnych dat i nazwisk. Jak chociażby w kontekście „Kazimierzu, skąd ta forsa?” ?

Cieszę się ogromnie. Taki był cel tek książki. Ta książka ma pokazać, że średniowiecze to nie tylko epoka rycerzy,  ale i „czarnej śmierci”, zbójców, ciemnych lochów oraz błota – obecnego nawet w centrach miast. Nic dziwnego, że wyprawa do czasów kazimierzowskich okazuje się zadaniem tylko dla ludzi z charakterem.

Arcyciekawa to wyprawa w czasie i w przestrzeni, ku niebanalnym postaciom. Krok wstecz, by móc zrobić krok naprzód: bez jakichkolwiek kompleksów.

Dziękuję. Taki był mój cel. Wychowanie młodych Polaków na ludzi świadomych, na ludzi dumnych ze swojej ojczyzny, na obywateli bez kompleksów to moja misja.

Niebanalna forma, w jaką ubiera Pani historię, niebywała gra przeszłości z teraźniejszością, pełne rozpoznanie potrzeb i zdolności percepcyjnych młodych…To musi się udać!

Pięknie dziękuję!

Z Panią Grażyną Bąkiewicz rozmawiała Anna Hacuś

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here